Rozdział 10
* Oczami Rose Kiedy otworzyłam oczy obudziłam się w pokoju z Lissą. Czułam się dziwnie. Pamiętałam jakiś sen, ale potem obudziły mnie krzyki. Podbiegłam do Lissy. Zaczął ją potrząsać. -Zbudź się Lisso!- powiedziałam, a ona w końcu raczyła otworzyć oczy -Rose. Wypadek..- powiedziała i przytuliła mnie. -Cii.. oddychaj to tylko sen. - powiedział głaszczący ją po włosach. -Kiedy ostatnio jadłaś ?- spytałam ją widząc, że ma aż za bladą cerę. -Trzy dni temu- powiedziała, a ja szybko ułatwiłam jej dostęp. nie szyi. Czas stanął w miejscu. Czułam się jak w innym świecie. Nagle wszystko się skończyło.. -Dzięki. Nagle coś poruszyło się za oknem. Musieliśmy uciekać. -Liss... Śledzą nas. Lissa wystraszyła się, ale w głowie nakazałam jej spokój. Wzięłam plecak. Już od długiego czasu czułam się dziwnie Dlatego byłam spakowaną. Chwyciłam kluczyki od samochodu naszego współlokatora. I uciekliśmy oknem. Klikam na kluczyki i usłyszałam charakterze piknięcie. Szybko wsiadłam...