Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Rozdział 10

* Oczami Rose Kiedy otworzyłam oczy obudziłam się w pokoju z Lissą. Czułam się dziwnie. Pamiętałam jakiś sen, ale potem obudziły mnie krzyki.  Podbiegłam do Lissy. Zaczął ją potrząsać. -Zbudź się Lisso!- powiedziałam, a ona w końcu raczyła otworzyć oczy  -Rose. Wypadek..- powiedziała i przytuliła mnie. -Cii.. oddychaj to tylko sen. - powiedział głaszczący ją po włosach. -Kiedy ostatnio jadłaś ?- spytałam ją widząc, że ma aż za bladą cerę. -Trzy dni temu- powiedziała, a ja szybko ułatwiłam jej dostęp. nie szyi. Czas stanął w miejscu. Czułam się jak w innym świecie. Nagle wszystko się skończyło.. -Dzięki. Nagle coś poruszyło się za oknem. Musieliśmy uciekać. -Liss... Śledzą nas. Lissa wystraszyła się, ale w głowie nakazałam jej spokój. Wzięłam plecak. Już od długiego czasu czułam się dziwnie  Dlatego byłam spakowaną. Chwyciłam kluczyki od samochodu naszego współlokatora. I uciekliśmy oknem. Klikam na kluczyki i usłyszałam charakterze piknięcie. Szybko wsiadłam...

Rozdział 9 Część 3

*Oczami Dymitra Odbiliśmy księżniczkę, ale wszystko szło zbyt łatwo. Kiedy wychodziliśmy Rose złapał jakiś mężczyzna z czarnymi włosami i oczami, był dobrze zbudowany, chciałem ruszyć na pomoc Rose, ale ta kazała mi chronić Wasylisse. Byliśmy tylko we dwoje z Rose, jeśli rzuciłbym się do walki ktoś mógłby skrzywdzić księżniczkę. Dlatego mimo bólu serca posłuchałem Rose, ale obiecałem sobie, że ją odbiję choćby nie wiem co. **** To 3 część rozdziału 9 dlatego jest krótka. Rozumiecie teraz już coś czy nadal nic? Jeśli będą jakieś pytania to prędzej czy później się to wyjaśni. Teraz w Rosmitri nadchodzi moment tajemniczości, więc miejcie litość dla mnie. Informacja dla was w kwestii rozdziałów: Nie ma mnie do czwartku, ale może rozdział się pojawić. Ale nic nie obiecuję. Pozdrawiam <3

Rozdział 9 Część 2

* Oczami Rose Kiedy Dymitr miał wychodzić przypomniałam sobie po co do niego wtedy przyszłam. -Poczekaj.. Przyszłam do Ciebie, bo widziałam jak porywają Lissę. Dymitr spojrzał na mnie i ruszył biegiem do drzwi. Akurat byłam ubrana w ciepłe czarne spodnie i czarną bluzkę, na nogach miałam też buty. Szybko wybiegliśmy z mojego pokoju i pognaliśmy po korytarzach. Po chwili już siedzieliśmy w furgonetce. Zamknęłam oczy i pomyślałam o Liss. Nic jednak nie zobaczyłam. Zaniepokoiłam się. Lecz o dziwo wiedziałam jak jechać. Po chwili byliśmy na miejscu. Pokonaliśmy wszystkich i odbiliśmy Liss. Wszystko szło zbyt prosto. Na ostatniej prostej poczułam silne ramiona. Dymitr Chciał mi pomóc. -Ochroń Liss.- powiedziałam. Po chwili byłam w pomieszczeniu. Zostałam puszczona. Stałam twarzą w twarz z jakimś mężczyzną. Miał czarne włosy i brwi. Oczy miał zielone. Przystojny był na porywacza. -Chodź przejdziemy się. Wystawił mi ramię które chwyciłam. Przeszliśmy przez korytarz i skierowaliśmy...

Rozdział 9 (Specjalny)

Jak to w akademii się zdarzało w piątek miał być bal. Razem z Lissą i Nathalie udaliśmy się do sklepów, by wybrać sobie sukienki na tą okazję. Ja kupiłam sobie czarną, Lissa zieloną, a Nat niebieską. Potem zauważyłam idealny naszyjnik w kształcie róży, jednak cena nie pozwoliła mi na kupno tego cacka. Potem wróciliśmy do szkoły i miałyśmy tylko chwile, by się wyszykować. Zrobiłam sobie makijaż i lekko spięłam włosy. Kiedy wyszłam Nat dała mi kopertę. -Co to jest Nat? - spytałam przyglądając się kopercie. Była biała i była kopertą. Nic nadzwyczajnego.. -To prezent od mojego taty.- powiedziała Nathalie. Wiktor Daszkow dał prezent mi? Zdziwiłam się mocno, ale ostrożnie otworzyłam wieczko i na moją dłoń wyleciał mój naszyjnik z różą. - Tata widział, że mu się przyglądałaś. - tłumaczyła dalej. -Dziękuję. - i nałożyłam go na szyję... Już wyszykowane poszłyśmy do sali, w której miała się odbyć cała zabawa. Z oddali już było słychać muzykę. Oczywiście zauważyłam Dymitra, który nawet...

Rozdział 8

Oczami Rose Kiedy już się obudziłam Dymitr zaczął mnie całować. Jeszcze coś tam do kogoś mówił, ale gdy rozejrzałam się po pokoju nikogo nie zauważyłam. Potem kompletne oszalał. Zaczął do kogoś dzwonić mówiąc, że szykuje mi niespodziankę. Stwierdził, że trzeba świętować i tyle. Kiedy już zadzwonił do wszystkich dowiedziałam się, że mój ukochany zaprosił Lissę i Christiana oraz Masonem i tego nie pamiętam jak tam mu było na imię. -Skarbie, cieszę się, że żyjesz.- powiedział Dymitr patrząc na mnie z dziwnym błyskiem w oku. Podszedł do mnie i złapał moją twarz w dłonie. Na początku całowaliśmy się lekko, subtelnie, lecz kiedy zarzuciłam mu ręce na kark i przyciągnęłam go bliżej do siebie to masz pocałunek przybrał gwałtownego przyśpieszenia. Po chwili Dymitr odsunął się ode mnie lekko. Mruknęłam z niezadowolenia. -Różyczko musisz się powoli szykować. -powiedział i pocałował mnie lekko. Tym razem ja wyrwałam się z jego uścisku choć wcale nie chciałam. Podeszłam do szafy i wybrałam cz...

Rozdział 7

* Oczami Dymitra ciąg dalszy Magnus poklepał mnie po ramionach i wstał. Podszedł do Rose. - Dymitrze, nie wiem czy wiesz, ale w Twoim kubku było bardzo duże tego eliksiru miłosnego. Będziesz teraz na mnie leciał, ale musimy ją obudzić- powiedział jakby nigdy nic. Uśmiechnął się dość szczerze na zdanie o tym, że będę na niego leciał. Nie wiedziałem, o co mu do końca chodzi. -To nie prawda... Nie mam ochoty już tak wielkiej jak wtedy..- powiedziałem myśląc o pocałunku - To nie działa cały czas.. Działa tylko wtedy, kiedy czujesz jakąś inną emocje. Za pierwszym razem działa tak, jak to było z Tobą..-powiedział chyba mnie rozumiejąc. On mnie rozumiał.. -Dobra, a teraz odejdź trochę dalej...- powiedział mrużąc oczy.  Wziął wdech, a między jego dłońmi utworzyła się złota kula. Wyprostował ręce i cisnął ją na moją Rose.  -Nie! Co Ty robisz!!- krzyknąłem podczas kolejnej porcji łez, które usilnie wymykały się z moich oczów. Nadal nie mogłem uwierzyć, że Rose mogła nie ...