Posty

Rozdział 12

* Oczami Rose Szliśmy z Lissą do szkoły. Nagle zaatakowały nas strzygi. Szliśmy akurat przez tunel. Było ich z pięciu. Nakazałam w myślach Lissie uciekać co chyba zrobiła, a ja zaatakowałam wszystkich pięciu. Były to świeżo przemienione strzygi, więc dwie z niech zabiłam w łatwy sposób. Pozostałe trzy były osobnikami bardzo trudnymi. Coraz bardziej brakowało mi sił, ale nie mogłam dopuścić by dostały Lissę w swoje ochydne łapy. Traciłam kontrolę i w pewnej chwili poczułam kły na skórze. Z początku mi się podobalo nawet bardzo nawet nie miałam siły odepchnąć  strzygę od siebie. Czułam, że umieram. Miałam otwarte oczy i kiedy miałam już odpływać zauważyłam, że dwie strzygi pochylają się nad Lissą. -Nie!- krzyknęłam i pochłonęła mnie ciemność. Kiedy się obudziłam czułam się nadnaturalne szybka. Podbiegłam do lustra i zauważyłam, że jestem piękna. Miałam idealną cerę i iście białą karnację, która dodawała mi wdzięku.  Na sąsiednim łóżku budziła się Lissa. Pamiętałam ją. Też m...

Rozdział 11

* Oczami Dymitra Kiedy wróciliśmy na dwór próbowałem wymyśleć jak uratować Rose. Bałem się, że ją stracę. Jeszcze ten  pocałunek z Magnesem. Ciągle nie mogłem tego zapomnieć. Siedząc w swoim pokoju znalazłem schowaną butelkę wódki wyborowej. Zacząłem pić. Myśli nadal kłębiły mi się jeszcze bardziej w głowie  Nagle w moim pokoju pojawił się gość, który przetrzymywał Rose. Wymachiwał mi jakimś papierem przed nosem. -Podpisz, a Rose wróci. Byłem lekko skołowany. Porywacz chce się ze mną umówić. Jeśli to pomoże wrócić Rose do domu.. podpisałem i wtedy to się stało. Zasnąłem.. Kiedy już się potem obudziłem stałem przed domem jakiejś dziewczyny i wtedy do mnie dotarło co zrobiłem... Zauważyłem piękną dziewczynę. Stała koło blondynki i odsłoniła szyję. Miała bujne prawie czarne włosy. Wtedy wszystko sobie przypomniałem. To moja Roza. Zauważyła mnie wsiadła do auta, a ja nie mogłem uwierzyć w to, co się stało. Nawet jej nie goniłem. Może właśnie dobrze się stało? Nasza miłoś...

Rozdział 10

* Oczami Rose Kiedy otworzyłam oczy obudziłam się w pokoju z Lissą. Czułam się dziwnie. Pamiętałam jakiś sen, ale potem obudziły mnie krzyki.  Podbiegłam do Lissy. Zaczął ją potrząsać. -Zbudź się Lisso!- powiedziałam, a ona w końcu raczyła otworzyć oczy  -Rose. Wypadek..- powiedziała i przytuliła mnie. -Cii.. oddychaj to tylko sen. - powiedział głaszczący ją po włosach. -Kiedy ostatnio jadłaś ?- spytałam ją widząc, że ma aż za bladą cerę. -Trzy dni temu- powiedziała, a ja szybko ułatwiłam jej dostęp. nie szyi. Czas stanął w miejscu. Czułam się jak w innym świecie. Nagle wszystko się skończyło.. -Dzięki. Nagle coś poruszyło się za oknem. Musieliśmy uciekać. -Liss... Śledzą nas. Lissa wystraszyła się, ale w głowie nakazałam jej spokój. Wzięłam plecak. Już od długiego czasu czułam się dziwnie  Dlatego byłam spakowaną. Chwyciłam kluczyki od samochodu naszego współlokatora. I uciekliśmy oknem. Klikam na kluczyki i usłyszałam charakterze piknięcie. Szybko wsiadłam...

Rozdział 9 Część 3

*Oczami Dymitra Odbiliśmy księżniczkę, ale wszystko szło zbyt łatwo. Kiedy wychodziliśmy Rose złapał jakiś mężczyzna z czarnymi włosami i oczami, był dobrze zbudowany, chciałem ruszyć na pomoc Rose, ale ta kazała mi chronić Wasylisse. Byliśmy tylko we dwoje z Rose, jeśli rzuciłbym się do walki ktoś mógłby skrzywdzić księżniczkę. Dlatego mimo bólu serca posłuchałem Rose, ale obiecałem sobie, że ją odbiję choćby nie wiem co. **** To 3 część rozdziału 9 dlatego jest krótka. Rozumiecie teraz już coś czy nadal nic? Jeśli będą jakieś pytania to prędzej czy później się to wyjaśni. Teraz w Rosmitri nadchodzi moment tajemniczości, więc miejcie litość dla mnie. Informacja dla was w kwestii rozdziałów: Nie ma mnie do czwartku, ale może rozdział się pojawić. Ale nic nie obiecuję. Pozdrawiam <3

Rozdział 9 Część 2

* Oczami Rose Kiedy Dymitr miał wychodzić przypomniałam sobie po co do niego wtedy przyszłam. -Poczekaj.. Przyszłam do Ciebie, bo widziałam jak porywają Lissę. Dymitr spojrzał na mnie i ruszył biegiem do drzwi. Akurat byłam ubrana w ciepłe czarne spodnie i czarną bluzkę, na nogach miałam też buty. Szybko wybiegliśmy z mojego pokoju i pognaliśmy po korytarzach. Po chwili już siedzieliśmy w furgonetce. Zamknęłam oczy i pomyślałam o Liss. Nic jednak nie zobaczyłam. Zaniepokoiłam się. Lecz o dziwo wiedziałam jak jechać. Po chwili byliśmy na miejscu. Pokonaliśmy wszystkich i odbiliśmy Liss. Wszystko szło zbyt prosto. Na ostatniej prostej poczułam silne ramiona. Dymitr Chciał mi pomóc. -Ochroń Liss.- powiedziałam. Po chwili byłam w pomieszczeniu. Zostałam puszczona. Stałam twarzą w twarz z jakimś mężczyzną. Miał czarne włosy i brwi. Oczy miał zielone. Przystojny był na porywacza. -Chodź przejdziemy się. Wystawił mi ramię które chwyciłam. Przeszliśmy przez korytarz i skierowaliśmy...

Rozdział 9 (Specjalny)

Jak to w akademii się zdarzało w piątek miał być bal. Razem z Lissą i Nathalie udaliśmy się do sklepów, by wybrać sobie sukienki na tą okazję. Ja kupiłam sobie czarną, Lissa zieloną, a Nat niebieską. Potem zauważyłam idealny naszyjnik w kształcie róży, jednak cena nie pozwoliła mi na kupno tego cacka. Potem wróciliśmy do szkoły i miałyśmy tylko chwile, by się wyszykować. Zrobiłam sobie makijaż i lekko spięłam włosy. Kiedy wyszłam Nat dała mi kopertę. -Co to jest Nat? - spytałam przyglądając się kopercie. Była biała i była kopertą. Nic nadzwyczajnego.. -To prezent od mojego taty.- powiedziała Nathalie. Wiktor Daszkow dał prezent mi? Zdziwiłam się mocno, ale ostrożnie otworzyłam wieczko i na moją dłoń wyleciał mój naszyjnik z różą. - Tata widział, że mu się przyglądałaś. - tłumaczyła dalej. -Dziękuję. - i nałożyłam go na szyję... Już wyszykowane poszłyśmy do sali, w której miała się odbyć cała zabawa. Z oddali już było słychać muzykę. Oczywiście zauważyłam Dymitra, który nawet...

Rozdział 8

Oczami Rose Kiedy już się obudziłam Dymitr zaczął mnie całować. Jeszcze coś tam do kogoś mówił, ale gdy rozejrzałam się po pokoju nikogo nie zauważyłam. Potem kompletne oszalał. Zaczął do kogoś dzwonić mówiąc, że szykuje mi niespodziankę. Stwierdził, że trzeba świętować i tyle. Kiedy już zadzwonił do wszystkich dowiedziałam się, że mój ukochany zaprosił Lissę i Christiana oraz Masonem i tego nie pamiętam jak tam mu było na imię. -Skarbie, cieszę się, że żyjesz.- powiedział Dymitr patrząc na mnie z dziwnym błyskiem w oku. Podszedł do mnie i złapał moją twarz w dłonie. Na początku całowaliśmy się lekko, subtelnie, lecz kiedy zarzuciłam mu ręce na kark i przyciągnęłam go bliżej do siebie to masz pocałunek przybrał gwałtownego przyśpieszenia. Po chwili Dymitr odsunął się ode mnie lekko. Mruknęłam z niezadowolenia. -Różyczko musisz się powoli szykować. -powiedział i pocałował mnie lekko. Tym razem ja wyrwałam się z jego uścisku choć wcale nie chciałam. Podeszłam do szafy i wybrałam cz...