Rozdział 10
* Oczami Rose
Kiedy otworzyłam oczy obudziłam się w pokoju z Lissą.
Czułam się dziwnie. Pamiętałam jakiś sen, ale potem obudziły mnie krzyki. Podbiegłam do Lissy. Zaczął ją potrząsać.
-Zbudź się Lisso!- powiedziałam, a ona w końcu raczyła otworzyć oczy
-Rose. Wypadek..- powiedziała i przytuliła mnie.
-Cii.. oddychaj to tylko sen. - powiedział głaszczący ją po włosach.
-Kiedy ostatnio jadłaś ?- spytałam ją widząc, że ma aż za bladą cerę.
-Trzy dni temu- powiedziała, a ja szybko ułatwiłam jej dostęp. nie szyi. Czas stanął w miejscu.
Czułam się jak w innym świecie. Nagle wszystko się skończyło..
-Dzięki.
Nagle coś poruszyło się za oknem. Musieliśmy uciekać.
-Liss... Śledzą nas.
Lissa wystraszyła się, ale w głowie nakazałam jej spokój. Wzięłam plecak. Już od długiego czasu czułam się dziwnie
Dlatego byłam spakowaną. Chwyciłam kluczyki od samochodu naszego współlokatora. I uciekliśmy oknem. Klikam na kluczyki i usłyszałam charakterze piknięcie. Szybko wsiadłam na miejsce kierowcy i ruszyłam z piaskiem opon. Na liczniku Mialam wyraźnie przekroczone 220 km/h. Postanowiłam szybko zadzwonić do paru miejsc. Od kilku dni załatwiałam fałszywe dowody. Od teraz nazywała się Isabella Flaszka, a Lissa- Klaudia Gołęb. Byliśmy najlepszymi przyjaciółkami zawsze i zawsze wiedziałam,.że muszę ją chronić.
Naszym kursem była Polską. Mieliśmy iść na drugi rok do liceum. Wybrałam profil humanistyczno-prawny i o dziwo przyjęli nas obie.
Jeszcze tylko 14 godzin jazdy. Przyśpieszyłam.
**""///
Hej możecie zabić śmiało, ale poczekajcie jeden czy dwa rozdziały a wszystko się wyjaśni.
Kiedy otworzyłam oczy obudziłam się w pokoju z Lissą.
Czułam się dziwnie. Pamiętałam jakiś sen, ale potem obudziły mnie krzyki. Podbiegłam do Lissy. Zaczął ją potrząsać.
-Zbudź się Lisso!- powiedziałam, a ona w końcu raczyła otworzyć oczy
-Rose. Wypadek..- powiedziała i przytuliła mnie.
-Cii.. oddychaj to tylko sen. - powiedział głaszczący ją po włosach.
-Kiedy ostatnio jadłaś ?- spytałam ją widząc, że ma aż za bladą cerę.
-Trzy dni temu- powiedziała, a ja szybko ułatwiłam jej dostęp. nie szyi. Czas stanął w miejscu.
Czułam się jak w innym świecie. Nagle wszystko się skończyło..
-Dzięki.
Nagle coś poruszyło się za oknem. Musieliśmy uciekać.
-Liss... Śledzą nas.
Lissa wystraszyła się, ale w głowie nakazałam jej spokój. Wzięłam plecak. Już od długiego czasu czułam się dziwnie
Dlatego byłam spakowaną. Chwyciłam kluczyki od samochodu naszego współlokatora. I uciekliśmy oknem. Klikam na kluczyki i usłyszałam charakterze piknięcie. Szybko wsiadłam na miejsce kierowcy i ruszyłam z piaskiem opon. Na liczniku Mialam wyraźnie przekroczone 220 km/h. Postanowiłam szybko zadzwonić do paru miejsc. Od kilku dni załatwiałam fałszywe dowody. Od teraz nazywała się Isabella Flaszka, a Lissa- Klaudia Gołęb. Byliśmy najlepszymi przyjaciółkami zawsze i zawsze wiedziałam,.że muszę ją chronić.
Naszym kursem była Polską. Mieliśmy iść na drugi rok do liceum. Wybrałam profil humanistyczno-prawny i o dziwo przyjęli nas obie.
Jeszcze tylko 14 godzin jazdy. Przyśpieszyłam.
**""///
Hej możecie zabić śmiało, ale poczekajcie jeden czy dwa rozdziały a wszystko się wyjaśni.
To ciekawe, ale CZEMU ROZA UCIEKA OD SWOJEGO DYMITRA!!!!! Wracaj mi do niego! Ale to już. Ale najpierw możesz mnie dowiedzieć.😁 mój dom jest zawsze dla was otwarty. Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖
OdpowiedzUsuńDla przypomnienia ona była uwięziona. Wszystkiego się dowiesz dzisiaj może ;*
UsuńRose odwiedźcie i mnie. Dobra nie czepiam się że krótko, bo też napisałam krótki. Super rozdział i czekam na nn i oczywiście życzę weny.
OdpowiedzUsuńNic nie rozumiem, ale ok poczekam. Super rozdział. Czekam na następny i życzę weny.
OdpowiedzUsuń