Rozdział 9 Część 2

* Oczami Rose
Kiedy Dymitr miał wychodzić przypomniałam sobie po co do niego wtedy przyszłam.
-Poczekaj.. Przyszłam do Ciebie, bo widziałam jak porywają Lissę.
Dymitr spojrzał na mnie i ruszył biegiem do drzwi. Akurat byłam ubrana w ciepłe czarne spodnie i czarną bluzkę, na nogach miałam też buty.
Szybko wybiegliśmy z mojego pokoju i pognaliśmy po korytarzach. Po chwili już siedzieliśmy w furgonetce.
Zamknęłam oczy i pomyślałam o Liss. Nic jednak nie zobaczyłam.
Zaniepokoiłam się. Lecz o dziwo wiedziałam jak jechać. Po chwili byliśmy na miejscu. Pokonaliśmy wszystkich i odbiliśmy Liss. Wszystko szło zbyt prosto. Na ostatniej prostej poczułam silne ramiona.
Dymitr Chciał mi pomóc.
-Ochroń Liss.- powiedziałam.
Po chwili byłam w pomieszczeniu. Zostałam puszczona. Stałam twarzą w twarz z jakimś mężczyzną. Miał czarne włosy i brwi. Oczy miał zielone. Przystojny był na porywacza.
-Chodź przejdziemy się.
Wystawił mi ramię które chwyciłam.
Przeszliśmy przez korytarz i skierowaliśmy się do piwnicy. Przeszliśmy przez ciemny krótki odcinek i znaleźliśmy się na zewnątrz. Było to coś w rodzaju cmentarzu. Nad nagrobkami stały szkielety. Wyglądało to tak mrocznie, że aż zadrżałam. Szliśmy dalej. Znów przeszliśmy przez drzwi. Trafiliśmy do istnej bajki. Było tu pełno kolorów i magicznych motylków, lecz chłopak ciągnął mnie dalej.
Teraz właśnie wchodziliśmy do sali gdzie były pająki i inne robaki, gdzie niegdzie były kościotrupy ale te robaki były gorsze.
Szliśmy uparcie dalej. Kiedy chłopak w końcu się zatrzymał.
Nakazywał mi zachować ciszę. I zagwizdał.
Na polane przyleciał jakiś zwierzak. Kiedy w końcu wylądował mogłam mu się dokładnie przyjrzeć. Miał piękne skrzydła, głowę niedźwiedzia, osiem macek ośmiornicy, ciało foki i osiem odnóg pająka. Na końcu ogona foki miał kolec skorpiona.  Wyglądał groźnie, ale chłopak głaskał go po głowie.
Również podrapałam stwora po głowie.
- To jest Słodziak. - przedstawił mi stworzenie.-Choć już!- powiedział, a ja ostatni raz pogłaskałam stwora. Przeszliśmy zaledwie parę kroków i nagle zrobiłam się śpiąca i zmęczenie zabrało nade mną kontrolę. Chłopak to zauważył i wziął mnie na ręce w stylu panny młodej. A ja uśmiechnęłam się do niego i zasnęłam...

Komentarze

  1. Ejjjjjjj. A co z Dimitrem i co to za typ?!?!! Super, czekam na nn i życzę weny. A ty się odwal od Rose.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie, gdzie Dimka? I dała się tak poprowadzić obcemu facetowi w domu porywaczy Lissy? Co tu się stało? Nic nie rozumiem. Ale i tak super. Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tu się dzieje? Jak dobrze , że nie muszę zdjąć na następny i od razu mogę iść czytać co dalej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 12

Rozdział 5

Rozdział 3