Rozdział 9 (Specjalny)

Jak to w akademii się zdarzało w piątek miał być bal. Razem z Lissą i Nathalie udaliśmy się do sklepów, by wybrać sobie sukienki na tą okazję.
Ja kupiłam sobie czarną, Lissa zieloną, a Nat niebieską.
Potem zauważyłam idealny naszyjnik w kształcie róży, jednak cena nie pozwoliła mi na kupno tego cacka.
Potem wróciliśmy do szkoły i miałyśmy tylko chwile, by się wyszykować.
Zrobiłam sobie makijaż i lekko spięłam włosy. Kiedy wyszłam Nat dała mi kopertę.
-Co to jest Nat? - spytałam przyglądając się kopercie. Była biała i była kopertą. Nic nadzwyczajnego..
-To prezent od mojego taty.- powiedziała Nathalie.
Wiktor Daszkow dał prezent mi? Zdziwiłam się mocno, ale ostrożnie otworzyłam wieczko i na moją dłoń wyleciał mój naszyjnik z różą.
- Tata widział, że mu się przyglądałaś. - tłumaczyła dalej.
-Dziękuję. - i nałożyłam go na szyję...
Już wyszykowane poszłyśmy do sali, w której miała się odbyć cała zabawa. Z oddali już było słychać muzykę.
Oczywiście zauważyłam Dymitra, który nawet na mnie nie spojrzał.
***
Widziałam to co Lissa.. czułam to co ona.
Zobaczyłam, że Christian jest przed nią, a potem dostaje w głowę. Potem widziałam tylko ciemność. Wiedziałam tylko, że powiadomisz iść do Dymitra. Czułam, że tylko on może mi pomóc. O dziwo wiedziałam gdzie jest jego pokój.

*Oczami Dymitra

Słuchałem muzyki i czytałem książkę. Czyli robiłem to co kocham najbardziej.
Nagle do mojego pokoju wpadła Rose. Zdjąłem słuchawki i wstałem.
-Co się dzieje?- spytałem sztywnym głosem strażnika, choć tak naprawdę to wcale nie chciałem w ten sposób odpowiadać.
-Teraz już nic.- powiedziała i zaczęła do mnie podchodzić.
- Rose co chciałaś - spytałem nie rozumiejąc jej zachowania.
-Małe co nieco. - odparła kusząco. Podeszła do mnie i wpiła się w moje usta, rękami chwyciła mocno moje mięśnie. Nie wiedziałem czemu, ale tak bardzo jej pragnąłem, że musiałem ją dotykać, całować. Ściągnąłem jej sukienkę.
-Myślałam, że Ci się podoba..- mruknęła Rose
-Podoba..
-Spalmy ją- mruknęła Rose
Zrobiłem to...
Rose popchnęła mnie na łóżko..
-Jesteś pijana?- spytałem
-Niestety nie..- odparła, -Ale myślałam, że Ci się podobam..- powiedziała
-No podobasz..
-Jak bardzo?
-Tak, że to aż boli.
Uśmiechnęła się zabójczo, ale ja wykorzystałem to i wypiłem się w jej usta. Rose ściągnęła mi koszulkę i zaczęła całować mnie po klatce piersiowej. Szybko pozbyliśmy się reszty ubrań i teraz podziwiałem piękne kształty Rose. Powoli w nią weszłam na co pisnęła. Zaczęliśmy się kochać. Całowaliśmy się raz powoli, raz szybko. Nie spieszyliśmy się, mieliśmy czas. Była późna noc kiedy skończyliśmy. Utuliłem Rose do snu i razem usunęliśmy.
Na drugi dzień obudziłem się w znakomitym humorze. Tylko coś leżało mi na ramieniu. Otworzyłem gławtownie oczy.
To była Rose i była.. naga..
Do czego tu doszło nie trzeba było się domyślać.
Krzyknąłem i zerwałem się z łóżka zakrywając się poduszką. Rose też się obudziła. Rozejrzała się po pokoju, a potem jej wzrok spoczął na mnie. Też miała przerażony wzrok. Nic się nie odzywałem. Wstała i odwróciła się do mnie tyłem. Zdążyłem zobaczyć tylko jej pośladki. Szybko narzuciła na siebie koc. Po chwili ruszyła do łazienki. Ja też się ubrałem.
Po 5 minutach wyszła. Nadal do mnie nie docierał fakt, że się że sobą przespaliśmy. Milczałem..
-Dobra, tutaj nic się nie stało, jasne? Jutro poproszę Albertę o zmianę trenera i zapominamy o wszystkim okey? - spytała patrząc na mnie. Nie zrobiłem żadnego ruchu, a ona kiwnęła głową.
-Skoro się rozumiemy to cześć..- powiedziała i wyszła przez drzwi.
Stałem tak jeszcze chwilę i wtedy zrozumiałem. Nie mogłem jej stracić. Nie mogłem pozwolić jej myśleć, że przespałem się z nią i powinienem zapomnieć. Zresztą to chyba było przez ten naszyjnik. Wymyśliłem najgorsze kłamstwo i ruszyłem do pokoju Rose.
Otworzyła mi drzwi i zaraz je zamknęła.
-Proszę porozmawiajmy. - powiedziałem opierając się o drzwi.
-Nie mamy o czym. - w jej tonie i sposobie mówienia zrozumiałem, że płakała.
-Proszę Roza..- poprosiłem łagodnie
 W tym samym momencie drzwi się lekko uchyliły.
- Masz 5 minut. - powiedziała
Wszedłem do środka i przyjrzałem się jej twarzy. Faktycznie płakała.
Nadal miała naszyjnik na szyi. Ściągnąłem go patrząc na nią cały czas. Znowu poczułem chęć, by ją pocałować. Wbiegłem do kuchni i chwyciłem nóż. Wbiłem go w róże.
Czar prysnął.
Rose podleciała do mnie i wyrwała mi naszyjnik z ręki.
-Czemu go zniszczyłeś?- spytała
-On był zaczarowany, to on popchnął nas na łóżka..- powiedziałem. Widziałem, że zrobiłem jej krzywdę tymi słowami, bo po chwili zostałem wyrzucony z pokoju Rose.
Stałem jeszcze chwilę i poszedłem do siebie. Wiedziałem, że źle zrobiliśmy, ale głównie nie o to się martwiłem. Bardziej bałem się, że Rose naprawdę zmieni trenera, a mi zaczynało powoli coraz bardziej na niej zależeć...
******"$$$$$$$_______////////))))))))!!!!!//
I jak się podoba rozdział? Na życzenie @Karinga. Przepraszam, że taki krótki, ale następny napisze dłuższy. Nie sprawdzony jest, więc przepraszam za błędy :)

Komentarze

  1. A co z Lissą??? Super, kiedy następny??? Rose też chyba coś do niego czuje, Dimitr walcz o nią. Czekam na nn z niecierpliwością i życzę masy weny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet ciekawy, choć myślałam, że bardziej sobie wytłumaczą to. Ale i tak super. Dziękuję. Wiesz, że Cię kocham. Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał! Genialny. Lecę czytać następny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał! Genialny. Lecę czytać następny.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 12

Rozdział 5

Rozdział 3